W łapki wpadło mi urządzenie, robiące karierę na zachodzie, a określane jako „handy recorder”. Mowa o Zoom-ie Q3, czyli rejestratorze dźwięku i obrazu – czymś na zasadzie małej kamerki. Od zwykłych kamer różni się jednak naciskiem położonym na dźwięk, i niesłychaną prostotą obsługi. Jak wypadło urządzonko w praniu? O tym poniżej.
Najpierw może napiszę o idei, jaka przyświecała producentom przy produkcji tego urządzenia. No bo w sumie – po kiego czorta mamy kupować jakiś rejestrator, skoro można trzasnąc sobie normalna kamerę? Ano, choćby z tej przyczyny, że Zoom jest banalny w obsłudze i niesłychanie prosty w przerzucaniu nagrań dalej. To jest urządzenie, które ma się wyciągać z kieszeni, odpalać w mgnieniu oka, nagrywać kumpli, którzy np. grają koncert i potem w domu w ciągu sekund wpakować filmik na Youtube. Wszystko w jakości, która będzie co najmniej przywoita (o tym później).
Opcje są podstawowe, a menu wręcz idiotoodporne – możemy nagrać dźwięk, albo dźwięk + obraz, odtworzyć go sobie kontrolnie, kasować pliki, i ustawić parę opcji nagrywania. Możemy postawić na ilość i nagrywać w niskiej jakości (bardzo „okrojone” mp3), lub postawić na jakość i rejestrować w formacie PCM, nawet wyższym niż standardowe CD Audio. Obraz nagrywa się w rozdzielczości 640x480, co na Youtube starcza aż nadto. Oprócz tego można ustawić sobie podstawowy equalizer (obcięcie basów), czułość mikrofonu (wysoka, niska, auto), datę i godzinę, rodzaj wyjścia tv out i rodzaj baterii. Mało? I co z tego – absolutnie wystarcza.

Filmik zaczynamy kręcić po dwóch nacisnięciach - „power on” i „rec”, i to jest wielka (acz nie największa) zaleta Zoom-a – prostota obsługi. Nie trzeba się ustawiać, rozstawiać, brnąć przez opcje światła, pamięci itp. - klik i gotowe. Druga zaleta to naprawdę niezła jakość obrazu – rozdzielczość nie plaszczy, ale filmiki wychodzą zgrabne, nie trzeba się domyślać czy do głowa, czy dupa właśnie się nam nakręciła. No i przejdźmy do zalety największej...
Dźwięk – Zoom Q3 wyposażony jest w dwa pojemnościowe mikrofony, które działają w trybie „true stereo”. Panoramują naprawdę nieźle, dając wiernie pojęcie o tym, jak coś brzmi w rzeczywistości. Wiadomo – nie nagra się w jakości studyjnej pieca gitarowego, ale nie takie zadanie opisywanemu ustrojstwu przyświeca. Nagrania wychodzą bardzo jasne, bardzo wyraźne i nie przesterowane (jeśli pamiętamy o dostrojeniu czułości mikrofonu). Jeżeli miałbym coś skrytykować to to, że na nagraniach jest stosunkowo niewiele basów, i to, że jak ustawimy tryb auto i jest duże natężenie dźwięku, to urządzenie za mocno wycisza czułość mikrofonów, przez co może być potem nieco cicho. Ale – kurde, jak na takie małe gówienko, w tej cenie – jest wyśmienicie.

Obsługa nagrań odbywa się banalnie, przez USB, w dodatku wbudowane na stałe w urządzenie – chociaz kabelek mógłby być ciutkę dłuższy. Można sobie po prostu skopiować pliki, można używać softu „Handyshare”, który jest na dołączonej płycie, i również... zainstalowany na stałe w Zoomie – odpala się jako opcja po wetknięciu portu w kompa. Dodatkowo Q3 ma wyjście na słuchawki, używane również jako liniowe, i wyjście na TV – można sobie od razu obejrzeć to, co się popełniło, na dużym ekranie.
Standardowe baterie starczają na jakieś 1,5-2 godziny nagrywania, jest oczywiście możliwość podłączenia zasilacza, którego, niestety, nie ma w komplecie. Za to są kabelki do TV, jest osłonka od wiatru, baterie i solidna instrukcja. Aha – jeśłi ktoś chce, może rejestrator postawić na statywie – jest wkręt na standardowy mini-tripod. A! Zapomniałbym o ważnej rzeczy – rejestrator pracuje na zwykłej karcie pamięci SD, w pudełku jest karta 2 GB (45 minut filmu, 2,5 godz samego dźwięku w wysokiej jakości mp3), ale można zapakować do 32 giga – producent gwarantuje obsłużenie az tak dużej pamięci. Filmik nagrany "z ręki", bez żadnej kontroli ustawień, przez gościa, który miał to pierwszy raz w życiu, wygląda tak:
Cóż mogę rzec więcej – Zoom Q3 to naprawdę bardzo dobrej jakości urządzenie, które w swojej kategorii wymiata. Cena nie jest jakaś ekstremalnie idiotyczna – okolice 800 PLN. Jeśli uważasz, że przyda Ci się prosty w obsłudze rejestrator, którym w dowolnej chwili można pierdyknąć filmik z dźwiękiem dobrej jakości – śmiało możesz wchodzić w Q3 – to zajebiście udany produkt!
Wszystkie szczegóły o urządzeniu znajdziecie tutaj
Jestem w absolutnym szoku...
Jestem w absolutnym szoku... ;D
Dodaj swój komentarz